Spadek widoczności w Google po aktualizacji: czy winne są treści AI?

Spadek widoczności w Google po aktualizacji nie wskazuje jeszcze swojej przyczyny, a samo użycie AI do pisania tekstów nie jest powodem, dla którego Google obniża pozycje. Google ocenia, czy strony są pomocne dla użytkownika, a masowe publikowanie stron o niewielkiej wartości może naruszać zasady dotyczące spamu, niezależnie od tego, jak te strony powstały. W tym artykule pokazuję, co w 2026 roku działo się z widocznością dziewięciu serwisów, w tym portali z masowo publikowaną treścią, i jak zdiagnozować spadek, zanim zaczniesz przepisywać teksty.

24 min czytania Stan wiedzy: Październik 2026
Ekspert SEO · 17+ lat doświadczenia
Koncepcyjna ilustracja: spadająca linia widoczności w wynikach Google z oznaczonymi aktualizacjami
Koncepcyjna ilustracja spadku widoczności w wynikach wyszukiwania po kolejnych aktualizacjach Źródło: Opracowanie własne
Szybka odpowiedź

Google nie obniża pozycji za samo użycie AI. Ocenia, czy strony są pomocne dla użytkownika, a masowe publikowanie stron o niewielkiej wartości, niezależnie od sposobu ich powstania, może naruszać zasady dotyczące spamu. Spadek w oknie aktualizacji to dopiero punkt wyjścia diagnozy.

Scenariusz wygląda zwykle podobnie. Widoczność spada, w Search Console nie ma żadnego komunikatu o ręcznych działaniach, a w kalendarzu Google widnieje kolejna aktualizacja. Jeśli serwis przez ostatnie miesiące publikował dużo tekstów pisanych z pomocą AI, wniosek nasuwa się sam: Google wykrył AI i ukarał stronę.

Ta diagnoza jest wygodna, bo wskazuje jedną przyczynę i jedno rozwiązanie: przepisać teksty. Dane z dziewięciu serwisów, które analizowałem w 2026 roku, pokazują coś innego. Spadki przychodziły w różnych terminach, także poza oficjalnymi oknami aktualizacji, i dotykały również serwisów z redakcyjną treścią.

Mit: Google wykrywa treści AI i za nie karze, więc wystarczy przeredagować teksty tak, żeby detektor ich nie rozpoznał, a jeśli ostatnia aktualizacja ominęła serwis, jest on bezpieczny.

Rzeczywistość: Google ocenia wartość treści, nie narzędzie. W analizowanych serwisach ogólny portal rósł w trakcie grudniowego core update i do marca, a potem między marcem a październikiem stracił 98% fraz w TOP10 pełnej bazy. Portal z deklarowanymi poradnikami AI rósł przez czerwcowy spam update, a od lipca do października stracił prawie 90% wskaźnika ruchu; najostrzejszy spadek przyszedł na początku września, poza oficjalnymi oknami.

Najważniejsze wnioski z tego artykułu

  • Data spadku nie wskazuje przyczyny: serwis informacyjny z podpisaną, redakcyjną treścią w oknie sierpniowego spam update stracił część fraz w dziennym panelu, a jego wskaźnik ruchu spadł od lipca do października o 61% przy stabilnej liczbie fraz w pełnej bazie.
  • Kształt spadku pomaga ustawić diagnozę, pod warunkiem że wiadomo, co mierzy wykres: w dziennym panelu narzędzia jeden ze sklepów stracił frazy z TOP10, a w pełnej bazie tego samego narzędzia praktycznie nie stracił.
  • W analizowanej próbie portale z masową treścią traciły jednym lub kilkoma etapami i nie odbiły do końca października; dwa sklepy straciły na początku roku i od czerwca częściowo odbiły, trzeci w pełnej bazie nie stracił.
  • Wzrost w trakcie aktualizacji niczego nie gwarantuje: dwa portale rosły w trakcie wcześniejszych aktualizacji i straciły później, jeden poza oficjalnymi oknami.
  • Wiele problemów jakości widać bez narzędzi: obce słowa w tekście, błędy językowe powtarzane według szablonu, etykieta „FAQ SEO” widoczna dla klienta, błędna data przepisu w poradniku finansowym. Część z nich wychwyci redakcja, resztę dopiero sprawdzenie faktów w źródłach.
  • O tym, co zrobić z sekcją serwisu, decyduje jej użyteczność, popyt i rola, a nie sposób powstania tekstów; przy nieznanej przyczynie spadku nie zaczyna się od masowego usuwania.
  • W 2026 roku Google potwierdził sześć aktualizacji zwykłych wyników wyszukiwania: dwa core update (marzec, maj) i cztery spam update (marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień); lutowa aktualizacja dotyczyła tylko Discover.
  • 1 października Google opisał cztery atrybuty, po których quality raterzy oceniają treść główną: wysiłek, oryginalność, umiejętności i dokładność. To rama oceny jakości, nie lista czynników rankingowych.

Aktualizacje algorytmu Google w 2026: spam update a core update#

Zanim przypiszesz spadek konkretnej aktualizacji, ustal, jakie zmiany algorytmu Google w ogóle były. Według Google Search Status Dashboard w 2026 roku Google potwierdził sześć aktualizacji zwykłych wyników wyszukiwania: dwa core update i cztery spam update. Do tego dochodzi grudniowy core update z końca 2025 roku, którego skutki widać jeszcze w styczniu.

Aktualizacje Google od grudnia 2025 do października 2026 według Google Search Status Dashboard; wahania niepotwierdzone według danych z narzędzi
Aktualizacja Okno (czas US/Pacific)
Core update 11 do 29 grudnia 2025
Discover core update (tylko Discover) 5 do 27 lutego 2026
Wahania niepotwierdzone przez Google koniec stycznia do połowy lutego 2026
Spam update 24 do 25 marca 2026
Core update 27 marca do 8 kwietnia 2026
Core update 21 maja do 2 czerwca 2026
Spam update 24 do 26 czerwca 2026
Spam update 18 do 21 sierpnia 2026
Wahania niepotwierdzone przez Google początek września 2026
Spam update 24 września do 8 października 2026

Wrześniowy spam update był najdłuższym oknem spam w tym roku, a Google nie podał, jaki typ spamu był jego celem. Poza oficjalnymi oknami narzędzia do monitoringu pokazały dwa okresy silnych wahań pozycji w Google: przełom stycznia i lutego oraz początek września. Google ich nie potwierdził, więc traktuję je jako obserwacje z danych.

Google core update i Google spam update różnią się skutkami i tym, co da się po nich zrobić. Core update to szeroka zmiana systemów rankingowych, które oceniają ogólną jakość i trafność stron; Google zaznacza, że spadek po nim nie oznacza naruszenia zasad, a poprawa po zmianach w treści może przyjść przy kolejnym core update albo wcześniej, z mniejszymi aktualizacjami, których Google nie ogłasza. Spam update dotyczy automatycznych systemów wykrywających naruszenia zasad dotyczących spamu; po usunięciu naruszeń poprawa może przyjść dopiero po kilku miesiącach, gdy systemy ponownie ocenią serwis. Ręczne działania to trzecia, osobna ścieżka: pojawiają się jako komunikat w Google Search Console i kończą prośbą o ponowne rozpatrzenie.

Jest też czynnik, który od jesieni utrudnia czytanie danych z narzędzi. Według badania Nozzle (publikacja 10 października 2026, aktualizacja 21 października) od 20 września część wyników pobieranych przez ich narzędzie jest zafałszowana; DemandSphere raportuje podobne zjawisko. To obserwacje tych dwóch dostawców i nie muszą dotyczyć wszystkich narzędzi od tego samego dnia, ale odczyty pozycji z tego okresu traktuję ostrożniej.

Kogo i kiedy dotknęły te zmiany, widać dopiero w danych konkretnych serwisów.

Co pokazały serwisy z powielanym szablonem treści#

Jeśli Twoja widoczność spadła w 2026 roku, pierwsze pytanie brzmi zwykle: czy podobne serwisy straciły w tym samym czasie, czy to problem tylko mojej strony. W dziewięciu serwisach, które przeanalizowałem, spadki nie ułożyły się w jedną datę ani jeden wzór. Portale publikujące masowo podobne teksty traciły etapami i do końca października żaden nie odbił. Dwa sklepy straciły na początku roku i częściowo wróciły, a dwa serwisy z innym modelem publikacji zachowały się jeszcze inaczej.

Jeśli chcesz od razu sprawdzić własny serwis, przejdź do sekcji o diagnozie spadku pozycji.

Metodologia i źródło danych#

Dobór serwisów jest celowy. Cztery sklepy obserwuję od stycznia 2026 roku, a portale i serwis informacyjny trafiły do analizy w ostatnich miesiącach, przy okazji pracy SEO; ich historię od stycznia 2025 roku pobrałem wstecz z SEMSTORM. Żaden z tych serwisów nie jest moim klientem, więc nie mam dostępu do ich Google Search Console ani analityki. Pracuję na liczbie fraz, dla których serwis jest w TOP10 i TOP50 bazy narzędzia: to miara widoczności w bazie, a nie liczba zaindeksowanych stron czy wizyt. Narzędzie pokazuje te same serwisy w dwóch zbiorach fraz. Dzienny panel obejmuje głównie frazy o dużym wolumenie i pozwala ustalić daty, pełna baza w ujęciu miesięcznym pokazuje skalę, dlatego przy każdej liczbie piszę, skąd pochodzi. Dane dzienne kończą się 28 października, miesięczne odczytałem 30 października. Treści serwisów przeglądałem pod koniec października; poza przykładami sprawdzonymi w archiwum nie wiem, czy wyglądały tak samo przed spadkami.

Tabelę można przesuwać w bok →

Zmiana średniej liczby fraz w TOP50 z 14 dni przed oknem i 14 dni po nim; panel dzienny SEMSTORM (frazy o dużym wolumenie), I 2025 do X 2026. W pełnej bazie sklep z zabawkami nie stracił na przełomie stycznia i lutego, a spadek serwisu informacyjnego w sierpniu widać we wskaźniku ruchu, nie w liczbie fraz. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych SEMSTORM
Serwis XII 2025core koniec I do poł. II 2026niepotwierdzone IIIspam + core Vcore VIspam VIIIspam pocz. IXpoza oknami IX do Xspam
Portale z masową treścią
Przewodnik regionalny ▼ ↗ ▼ ▼przed oknem · ↗* ▼* ▼*
Portal lifestyle (życzenia) ▲ ≈TOP10 ▲ ▼TOP10 ▼▼ ▼ ≈ ≈ ▼ ≈
Portal kobiecy ▲ ↗ ▼prawie do 0 · · · · ·
Portal miejski (teksty AI) n/d n/d n/d ▲ ↗ ▲ ▼TOP10 do 0 ▼
Sklepy
Sklep B2B, branża beauty ≈ ▼ · · ↺4 → 18 ≈* ≈* ↗*
Sklep, wyposażenie edukacyjne ↘ ▼ · ↺1 → 24 ▲* ↗* ≈ ↘
Sklep z zabawkami ↗ ≈TOP10 ▼ ▲ ↘ ≈ ↘ ↘ ≈*
Dwa serwisy poza schematem
Sklep terapeutyczny ≈ ≈ ↘ ≈ ≈ ≈ ↘ ≈
Serwis informacyjny ≈ ▼ ↘ ↘ ≈ ▼ ≈ ≈
  • ▼ spadek o 20% lub więcej
  • ↘ spadek o 10 do 19%
  • ≈ zmiana poniżej 10%
  • ↗ wzrost o 10 do 19%
  • ▲ wzrost o 20% lub więcej
  • ↺ odbicie z niskiej bazy
  • · poziom za niski do oceny (poniżej 10 fraz)
  • n/d brak danych
  • * baza 10 do 29 fraz

Mapa zestawia średnią liczbę fraz w TOP50 z dwóch tygodni przed każdym oknem aktualizacji z dwoma tygodniami po nim. Widać na niej trzy fale. Na przełomie stycznia i lutego, w okresie, którego Google nie potwierdził żadnym komunikatem, kilka tygodni po zakończeniu grudniowego core update (29 grudnia), straciły sklepy. Od końca marca straciły trzy portale z masową treścią, a na początku września, znowu poza oficjalnymi oknami, straciły dwa portale, w tym jeden, który tracił już wiosną.

Portale z masową treścią#

Regionalny przewodnik turystyczny to najczytelniejszy przykład spadku rozłożonego na etapy. W pełnej bazie miał w listopadzie 2025 roku 2114 fraz w TOP10, w czerwcu 2026 już 998, w październiku 1015. Panel dzienny pokazuje trzy osobne spadki: w drugiej połowie grudnia, w trakcie grudniowego core update; na przełomie marca i kwietnia; i od 7 maja, dwa tygodnie przed startem majowego core update. Liczba fraz w TOP50 zmieniła się przy tym niewiele, z około 14,7 tys. do 13 tys., więc serwis nie zniknął z wyników, tylko jego frazy zjechały z pierwszej strony.

Wskaźnik ruchu SEMSTORM, czyli szacunek narzędzia, spadł w tym serwisie od listopada do października o trzy czwarte. Przewodnik nadal publikuje kilka tekstów dziennie, a jego TOP10 od czerwca stoi w miejscu.

Regionalny przewodnik turystyczny: liczba fraz w TOP10 i TOP50 od listopada 2025 do października 2026 [kliknij, aby powiększyć] Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych SEMSTORM (pełna baza, dane miesięczne)
Regionalny przewodnik turystyczny: liczba fraz w TOP10 i TOP50 od listopada 2025 do października 2026
Dane miesięczne w tabeli
Miesiąc Frazy w TOP10 Frazy w TOP50
XI 2025 2114 14 702
XII 2025 2017 14 607
I 2026 1538 14 355
II 2026 1613 14 400
III 2026 1639 13 926
IV 2026 1495 13 797
V 2026 1170 13 534
VI 2026 998 13 395
VII 2026 1046 13 413
VIII 2026 1060 13 424
IX 2026 1069 13 249
X 2026 1015 13 026

Dwa inne portale przeszły inną drogę: szybki wzrost, a po nim gwałtowny spadek. Portal lifestylowy z masową sekcją życzeń miał w listopadzie 2025 roku 64 frazy w TOP10, w marcu 2026 już 5437. Ogólny portal kobiecy wzrósł w tym samym czasie z 91 do 4766 fraz. Od kwietnia oba straciły ponad 90% fraz w TOP10 i w październiku miały ich odpowiednio 269 i 95.

Dokładny dzień, w którym zaczął się spadek, pokazują dopiero dane dzienne. W portalu kobiecym liczba fraz w TOP10 spadła w nich ze 120 do 18 w ciągu trzech dni, między 24 a 27 marca, czyli w trakcie marcowego spam update i w dniu startu core update. W mapie strony tego portalu 50 adresów ma tę samą datę modyfikacji, 23 marca 2026 roku, dwa dni przed pierwszym niższym odczytem w danych dziennych (25 marca). Są wśród nich angielskie wpisy przykładowe z szablonu, dostępne do indeksowania przez roboty. Data modyfikacji nie mówi, kiedy te strony opublikowano ani kiedy Google je zaindeksował, a Wayback Machine nie ma ich wcześniejszych wersji, więc zbieżność dat odnotowuję, ale nie traktuję jej jako przyczyny.

Spadek poza oknami aktualizacji#

Najwięcej mówi przypadek miejskiego portalu z poradnikami, który sam deklaruje, że publikuje teksty AI bez weryfikacji; wracam do tego w następnej sekcji. Dane dla niego zaczynają się w kwietniu 2026 roku. Rósł przez czerwcowy spam update: w pełnej bazie z 200 fraz w TOP50 w maju do 969 w sierpniu. Wskaźnik ruchu osiągnął szczyt w lipcu (17 744), w sierpniu spadł do 10 464, we wrześniu do 3419, a w październiku do 1881, czyli o 89% od szczytu. W pełnej bazie nie oznaczało to zniknięcia z TOP10: między sierpniem a październikiem liczba fraz w TOP10 spadła z 634 do 521, a w TOP50 z 969 do 635.

Dane dzienne pokazują dwa momenty. 17 sierpnia, dzień przed startem sierpniowego spam update, wskaźnik ruchu spadł o ponad połowę przy niemal stałej liczbie fraz. Między 6 a 13 września serwis stracił wszystkie frazy z TOP10 panelu, a to już poza oficjalnymi oknami: sierpniowe zakończyło się 21 sierpnia, wrześniowe zaczęło 24 września. Przez kilkanaście dni przed 6 września narzędzie pokazywało w wielu serwisach te same wartości, dlatego moment zmiany podaję jako przedział, nie dzień.

Miejski portal z poradnikami: wskaźnik ruchu i liczba fraz od kwietnia do października 2026. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych SEMSTORM (pełna baza, dane miesięczne)
Miesiąc 2026 Wskaźnik ruchu Frazy w TOP10 Frazy w TOP50
IV 1829 72 135
V 1692 107 200
VI 6070 423 579
VII 17 744 634 792
VIII 10 464 634 969
IX 3419 576 735
X 1881 521 635

W tym samym tygodniu panel pokazał spadek także w portalu z życzeniami, z 148 do 101 fraz w TOP50 między 6 a 17 września. W pełnej bazie to mniejsza zmiana, o 10% między sierpniem a wrześniem, ale kierunek jest ten sam.

Sklepy#

Specjalistyczny sklep B2B z branży beauty miał w pełnej bazie 750 fraz w TOP10 w grudniu 2025 roku, 485 w styczniu, 337 w lutym i 277 w maju. Sklep z wyposażeniem placówek edukacyjnych spadł w tym samym czasie z 551 do 248. Panel pokazuje najostrzejszy moment w drugiej połowie lutego: w pierwszym sklepie liczba fraz w TOP50 panelu spadła z 32 do 1 między 11 a 22 lutego, w drugim z 27 do 3 między 11 a 27 lutego. Google nie ogłosił w tym czasie aktualizacji zwykłych wyników; od 5 do 27 lutego trwała tylko aktualizacja Discover. W pełnej bazie oba sklepy miały jednak mniej fraz już w styczniu niż w grudniu, a sklepy, które w tym czasie obserwowałem, zaczęły tracić zaraz po nowym roku. Stawiam więc hipotezę, że lutowy spadek to opóźniony skutek grudniowego core update, a nie osobne zdarzenie; Google tego nie potwierdził.

Od czerwca liczba fraz w obu sklepach rośnie. W październiku pierwszy miał 476 fraz w TOP10, czyli 63% poziomu z grudnia 2025 roku, drugi 446, czyli 81%. Nie wiem, co w tym czasie zmienili właściciele, a liczba fraz nie mówi, czy wróciły te same zapytania.

Dwa sklepy: liczba fraz w TOP10 jako procent poziomu z grudnia 2025, od września 2025 do października 2026 [kliknij, aby powiększyć]
Dwa sklepy: liczba fraz w TOP10 jako procent poziomu z grudnia 2025, od września 2025 do października 2026
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych SEMSTORM (pełna baza, dane miesięczne)
Miesiąc Sklep B2B, branża beauty: frazy w TOP10 % grudnia 2025 Sklep z wyposażeniem edukacyjnym: frazy w TOP10 % grudnia 2025
IX 2025 807 108% 494 90%
XII 2025 750 100% 551 100%
I 2026 485 65% 415 75%
II 2026 337 45% 305 55%
V 2026 277 37% 248 45%
X 2026 476 63% 446 81%

Trzeci sklep, z zabawkami konstrukcyjnymi, w dziennym panelu też stracił frazy z TOP10 na przełomie stycznia i lutego. W pełnej bazie tego samego narzędzia jego widoczność w 2026 roku się nie zmieniła. Wracam do tego przypadku przy błędnych diagnozach, bo pokazuje najprostszą pułapkę w czytaniu takich danych.

Dwa serwisy, które nie pasują do schematu#

Sklep z pomocami terapeutycznymi prowadzi blog pisany powtarzalnym, maszynowo brzmiącym rytmem. W 2026 roku utrzymał widoczność: w pełnej bazie miał w każdym miesiącu od 2172 do 2399 fraz w TOP10. W 2025 roku tracił stopniowo, w sumie około 30%, bez jednego wyraźnego załamania.

Lokalny serwis informacyjny rozgłośni, z podpisanymi tekstami redakcji, pokazuje odwrotną sytuację. Liczba fraz w pełnej bazie jest stabilna, około 2,2 tys. w TOP50, a wskaźnik ruchu spadł od lipca do października o 61%. W panelu dziennym liczba fraz w TOP50 spadła z 50 do 37 między 17 a 20 sierpnia, w trakcie sierpniowego spam update. Stabilna liczba fraz przy spadku wskaźnika ruchu sugeruje gorsze pozycje na zapytaniach o dużym potencjale albo spadek popytu na nie; bez listy fraz nie rozstrzygnę, który mechanizm dominował.

W tej próbie spadki dotykały przede wszystkim serwisów publikujących dużo podobnych stron bez widocznej kontroli redakcyjnej. Stawiam tezę, że skala i brak redakcji ważą tu więcej niż samo narzędzie, którym teksty powstały. Moje dane nie rozdzielają jednak treści od innych czynników: linków, historii domeny, techniki i działań właścicieli. Skoro wspólnym mianownikiem okazuje się skala publikacji, następne pytanie dotyczy tego, co o treściach AI mówi sam Google.

Wniosek z obserwacji

Najwięcej straciły portale, które publikowały dużo podobnych stron bez widocznej kontroli redakcyjnej. To współwystępowanie, nie dowód przyczyny, ale dobrze wskazuje, od czego zacząć przegląd własnego serwisu.

Czy Google karze za treści generowane przez AI?#

Nie za samo użycie AI. Google ocenia, czy strona jest pomocna dla użytkownika; narzędzie, którym ją napisano, nie ma w tej ocenie znaczenia. Problem zaczyna się wtedy, gdy powstaje wiele stron bez wartości dodanej: zasady dotyczące spamu opisują to jako nadużywanie treści na dużą skalę (scaled content abuse), niezależnie od tego, czy strony pisał człowiek, czy model. W wytycznych o treściach generatywnych Google podkreśla też sprawdzanie tekstu przed publikacją, łącznie z elementami, których czytelnik prawie nie widzi: tytułami, opisami meta, danymi strukturalnymi i tekstami alternatywnymi obrazów.

1 października 2026 roku Google rozbudował dokumentację o pomocnych treściach o opis czterech atrybutów, po których quality raterzy, czyli ludzie oceniający jakość wyników na zlecenie Google, oceniają treść główną strony: wysiłek, oryginalność, umiejętności i dokładność. Atrybuty służą ludziom do oceny jakości; czynnikami rankingowymi nie są. System helpful content od 2024 roku jest częścią core update i nie ma już własnych dat. Październikowa zmiana dotyczy dokumentacji, więc nie tłumaczy spadków sprzed tej daty.

Te cztery atrybuty opisują jakość treści i łatwo przełożyć je na pytania o proces publikacji. W przejrzanych serwisach przy każdym z nich znalazłem przykład, który widać bez żadnego narzędzia:

Cztery atrybuty oceny treści i przykłady z przeglądu serwisów
Atrybut Pytanie pomocnicze o proces publikacji Przykład z przeglądu
Wysiłek czy ktoś włożył w tekst pracę i przeczytał go przed publikacją? w poradniku ogólnego portalu kobiecego zostało rosyjskie słowo w środku polskiego zdania
Oryginalność czy tekst wnosi coś własnego, czy wypełnia gotowy szablon? miejski portal wstawia nazwę miasta do tego samego szablonu tekstu, nawet bez odmiany
Umiejętności czy autor zna temat, o którym pisze? poradnik finansowy miejskiego portalu podaje, że stawka 12% w skali podatkowej obowiązuje od stycznia 2025 roku, choć obowiązuje od lipca 2022
Dokładność czy fakty i parametry są sprawdzone? w opisach kategorii sklepu beauty zdublowana sekcja, literówka w nazwie sklepu i opis parametru niezgodny z produktem

Kilka cytatów z przeglądu (pisownia oryginalna, nazwy usunięte):

  • „wyślij виновнице uroczystości” (poradnik ogólnego portalu kobiecego);
  • „nie są przed publikacją sprawdzane przez człowieka” i „nie prowadzimy weryfikacji faktów” (strona o procesie redakcyjnym miejskiego portalu);
  • „U jednego z moich klientów w [Mieście]” (miejski portal; w oryginale nazwa miasta w mianowniku);
  • zakładki karty produktu „Opis produktu / FAQ SEO / Akcesoria” (sklep z zabawkami).

Miejski portal z poradnikami jest jedynym serwisem w próbie, który sam mówi, jak powstają jego teksty. Na stronie o procesie redakcyjnym deklaruje, że treści generowane przez AI nie są przed publikacją sprawdzane przez człowieka i że serwis nie weryfikuje faktów. Błąd w poradniku podatkowym z tabeli pochodzi właśnie stamtąd. Od lipca do października wskaźnik ruchu tego serwisu spadł o 89%, a w panelu dziennym zniknęły wszystkie frazy z TOP10, choć w pełnej bazie wciąż miał ich ponad 500. Nie wiem, czy przyczyną była treść, ale jawna deklaracja użycia AI nie uchroniła go przed spadkiem.

Ujawnienie użycia AI to zresztą osobna sprawa, prawna. Art. 50 ust. 4 AI Act dotyczy tekstów publikowanych w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego i przewiduje wyjątek, gdy tekst przeszedł kontrolę człowieka lub kontrolę redakcyjną, a osoba fizyczna lub prawna ponosi za publikację odpowiedzialność redakcyjną. Nie oceniam, czy ten serwis spełnia te wymogi; dla wyszukiwarki oznaczenie tekstu nie zastępuje oceny jego wartości.

Drugą stronę pary daje sklep z pomocami terapeutycznymi. Jego blog brzmi maszynowo: powtarzalny rytm zdań, frazy wklejone bez odmiany. Teksty podpisuje jednak właściciel, pojawiają się mniej więcej raz w tygodniu i zawierają konkretne ćwiczenia z jego praktyki. W 2026 roku sklep utrzymał widoczność. Nie wiem, jak te teksty powstały, więc to przykład stylu, nie potwierdzonego użycia AI.

Wskazówka eksperta

Zanim zaczniesz sprawdzać, czy tekst brzmi jak AI, sprawdź, czy ktoś przeczytał go przed publikacją. Błędy językowe i powtórzenia wychwyci redakcja, ale daty przepisów i parametry produktów trzeba dodatkowo sprawdzić w źródłach.

Ta para nie dowodzi przyczyny. Pokazuje jednak, że brzmienie tekstu i deklaracja użycia AI nie przesądziły o wyniku. Dokumentacja opisuje kryteria dla pojedynczej strony, a w portalach z próby problem dotyczył setek stron naraz.

Scaled content abuse: dlaczego poprawianie pojedynczych tekstów nie wystarcza#

Jeśli ten sam problem powtarza się na setkach stron, poprawienie kilkunastu tekstów zostawia większość problemu bez zmian. Dlatego sprawdzam całą sekcję i sposób publikowania treści. Google definiuje nadużywanie treści na dużą skalę (scaled content abuse) jako tworzenie wielu stron głównie w celu manipulowania rankingiem, o niewielkiej wartości dla użytkownika, niezależnie od tego, jak te strony powstały. W praktyce chodzi zwykle o masowe generowanie treści, a narzędzie ma tu drugorzędne znaczenie. Sama skala, szablon czy zmiana tematu domeny nie przesądzają o naruszeniu. O naruszeniu decyduje połączenie trzech rzeczy: wielu stron, celu w postaci manipulowania rankingiem i niewielkiej wartości dla użytkownika.

Google potwierdza, że jego systemy działają głównie na poziomie stron, ale korzystają też z sygnałów dotyczących całych witryn; nie oznacza to jednakowego wyniku dla wszystkich podstron. Nie wiem, który sygnał zadziałał w konkretnym serwisie z próby. Mogę natomiast zestawić to, co zasady opisują, z tym, co widać w przejrzanych portalach. Tabela opisuje obserwacje i nie stwierdza naruszenia:

Zasada scaled content abuse a obserwacje z analizowanych portali
Co opisuje zasada Co widać w próbie
Wiele stron tworzonych w dużej skali miejski portal: setki adresów z jedną datą w mapie strony; strony pod pojedyncze zapytania, np. przeliczenia płac i ceny produktów w konkretnych sklepach
Szablon z podmienianą zmienną miejski portal: nazwa miasta wstawiona bez odmiany („U jednego z moich klientów w [Mieście]”) i fraza wklejona wprost („ile to netto przy umowa zlecenie”); sklep z zabawkami: to samo zdanie na stronie głównej i w kategorii
Niewielka wartość dla użytkownika miejski portal: błędy faktów przy jawnej deklaracji, że nikt ich nie sprawdza
Zmiana widoczna w skali serwisu portal lifestylowy i portal kobiecy: spadek zbiorczego TOP10 i TOP50 w pełnej bazie; nie wiem, czy straciły wszystkie sekcje, bo wymagałoby to list fraz i adresów, których nie mam

Przykład z nazwą miasta mówi o procesie więcej niż jakikolwiek detektor: serwis, który deklaruje automatyczne teksty, pisze w pierwszej osobie o „moich klientach”, a szablon nie odmienia nawet nazwy miejscowości.

Problemem jest tu cały proces publikacji, więc poprawka jednego artykułu go nie usuwa.

Przewodnik turystyczny z poprzedniej sekcji pokazuje to od drugiej strony. Nadal publikuje kilka tekstów dziennie, a jego liczba fraz w TOP10 od czerwca stoi w miejscu, o połowę niżej niż w listopadzie 2025 roku. Dokładanie kolejnych podobnych tekstów nie odwróciło przebiegu.

Osobny wątek dotyczy historii domeny. Na domenie ogólnego portalu kobiecego jeszcze co najmniej w 2024 roku działała strona lokalnego salonu fryzjerskiego, a w grudniu 2025 roku był już tam ogólnopolski portal poradnikowy. Nie wiem, czy zmienił się właściciel, więc nie oceniam, czy to przypadek opisany w zasadzie o nadużywaniu wygasłych domen (expired domain abuse). Domena z historią lokalnej usługi, na której w kilka miesięcy pojawiają się tysiące fraz z ogólnych poradników, to jednak układ, który sprawdzam, zanim zacznę oceniać same teksty.

Skoro problem powtarza się w wielu miejscach, diagnozę też trzeba zacząć od całego serwisu.

Spadek pozycji w Google po aktualizacji: jak sprawdzić przyczynę i ryzyko#

Spadek pozycji w Google zbieżny z datą aktualizacji niczego jeszcze nie przesądza. Zanim zaczniesz przepisywać teksty, sprawdź po kolei rzeczy, które da się wykluczyć szybko i bez zgadywania.

  1. Potwierdź spadek we własnych danych. Sprawdź, czy spadek ruchu organicznego widać w analityce i w kliknięciach w Google Search Console, zamiast polegać tylko na wykresie z narzędzia widoczności. Przy porównaniach rok do roku pamiętaj, że od 13 maja 2025 do 27 kwietnia 2026 roku Search Console zawyżała wyświetlenia przez potwierdzony błąd raportowania.
  2. Określ zakres. Ustal, które strony, zapytania, urządzenia i kraje straciły oraz czy nie spadł po prostu popyt na Twoje frazy.
  3. Sprawdź ręczne działania i problemy bezpieczeństwa w Search Console. To osobna ścieżka, zakończona prośbą o ponowne rozpatrzenie.
  4. Wyklucz technikę. Sprawdź dostępność, indeksację i ostatnie wdrożenia: zmianę szablonu, migrację, masowy import stron. Rosnąca liczba adresów ze statusem „Strona zeskanowana, ale obecnie niezindeksowana” może kierować do analizy jakości, choć sam status nie podaje przyczyny; piszę o tym szerzej w artykule o kwalifikacji stron do indeksu Google.
  5. Odczytaj kształt spadku. Kształt podpowiada, od czego zacząć, ale przyczyny jeszcze nie wskazuje.
  6. Porównaj daty z oknami aktualizacji. Pamiętaj, że spadek może przyjść między oknami, jak w miejskim portalu, i że ten sam dzień może dotknąć serwis z redakcyjną, podpisaną treścią, jak serwis informacyjny rozgłośni.
  7. Dopiero teraz oceń treść i proces publikacji.

Kształt spadku odczytuję z dwóch liczb: frazy w TOP10 i frazy w TOP50, a do tego wskaźnik ruchu:

Kształt spadku i pierwsza hipoteza diagnostyczna
Co widać Pierwsza hipoteza Przykład z próby
Silny spadek TOP10, TOP50 zmienia się mniej frazy przesunęły się niżej, serwis nadal jest w wynikach przewodnik turystyczny (TOP10 o 52% w dół, TOP50 o 11%), oba sklepy
Silny spadek TOP10 i TOP50 serwis traci szeroko; najpierw punkty 3 i 4, dopiero potem treść portal lifestylowy, portal kobiecy
Liczba fraz stabilna, spada wskaźnik ruchu gorsze pozycje na zapytaniach o dużym potencjale albo spadek popytu; trzeba ustalić, które strony i zapytania serwis informacyjny

„Zero fraz w TOP10” nie oznacza zera widoczności. W serwisie informacyjnym dzienny panel narzędzia obejmuje 36 fraz w TOP50 (28 października), a pełna baza 2168.

Najczęstszy błąd

Ocena spadku na podstawie samego wykresu z narzędzia widoczności. Dzienny panel może obejmować tylko kilkadziesiąt fraz serwisu i pokazać spadek, którego nie ma w pełnej bazie ani w danych Search Console.

Sygnały ryzyka#

Ta lista przydaje się w obu sytuacjach: gdy widoczność już spadła i gdy chcesz ocenić serwis przed kolejną aktualizacją. Każdy z sygnałów znalazłem w co najmniej jednym analizowanym serwisie:

  • setki podobnych stron opublikowanych w krótkim czasie;
  • strony przykładowe szablonu, lorem ipsum lub puste strony dostępne do indeksowania;
  • błędy językowe powtarzające się według tego samego wzoru w wielu tekstach, np. nazwa miejscowości w mianowniku w środku zdania;
  • autorstwo, którego nie da się zweryfikować;
  • treści komercyjne spoza tematyki serwisu bez oznaczenia współpracy i linki umieszczone na wszystkich podstronach, prowadzące do witryn niezwiązanych z tematem serwisu;
  • etykiety w rodzaju „FAQ SEO” widoczne dla klienta, ogólne FAQ niedopasowane do oferty;
  • błędy faktów w podstawowych informacjach, np. w przepisach albo parametrach produktów;
  • brak osoby, która sprawdza treść przed publikacją.

Te sygnały mają różną wagę, więc ich nie sumuję. Priorytet zależy od skali i konsekwencji: pojedyncza etykieta wymaga poprawki, a powtarzalne błędy faktów na setkach stron wymagają przeglądu całej sekcji i procesu publikacji.

Przy problemach tej skali audyt SEO po spadku widoczności pozwala ustalić, które sekcje serwisu wymagają decyzji.

Zanim przejdziesz do decyzji, przejrzyj wyjaśnienia, które po spadku łatwo przyjąć zbyt szybko.

Błędne diagnozy po spadku widoczności#

To naturalne, że po spadku szukasz jednej, szybkiej odpowiedzi. Poniższe wyjaśnienia łatwo przyjąć zbyt szybko; każde wymaga sprawdzenia, zanim stanie się podstawą działania:

  • „Spadek w dniu spam update to kara za spam albo za AI.” Serwis informacyjny z redakcyjną treścią stracił w oknie sierpniowym część fraz w dziennym panelu, a jego wskaźnik ruchu spadł od lipca do października o 61%.
  • „Przetrwałem aktualizację, więc jestem bezpieczny.” Miejski portal rósł przez czerwcowy spam update i stracił od sierpnia; portal kobiecy rósł przez grudniowy core update i od kwietnia stracił 98% fraz w TOP10.
  • „Poczekam na komunikat Google.” Miejski portal i portal lifestylowy straciły na początku września, między oficjalnymi oknami.
  • „Przepiszę teksty pod detektor AI.” Detektor nie mierzy pomocności treści, a Google ocenia właśnie jej wartość dla czytelnika.
  • „Samo zwiększenie liczby publikacji przywróci widoczność.” Przewodnik turystyczny publikuje codziennie, a jego TOP10 od czerwca stoi o połowę niżej niż w listopadzie 2025 roku.
  • „Zmienię datę publikacji.” Nowa data bez nowej treści nie wnosi żadnej informacji; datę zmienia się przy znaczącej aktualizacji tekstu, nie zamiast niej.
  • „To wina platformy sklepu.” Sklep z pomocami terapeutycznymi działa na tej samej platformie co dwa sklepy, które straciły, i w tym samym czasie nie stracił. To nie wyklucza problemu z konkretnym wdrożeniem, ale osłabia hipotezę o całej platformie.
  • „Spadek w narzędziu widoczności to spadek serwisu.” Sklep z zabawkami w dziennym panelu stracił frazy z TOP10, a w pełnej bazie tego samego narzędzia jego TOP10 praktycznie się nie zmieniło. Przewodnik turystyczny ma w panelu 4 frazy w TOP50, a w pełnej bazie około 13 tys. Najpierw sprawdź, jaki zbiór fraz pokazuje wykres.
  • „Spadek w monitoringu pozycji to spadek realny.” Od 20 września Nozzle raportuje zafałszowane wyniki pobierane przez narzędzia do monitoringu.
  • „Spadek wyświetleń rok do roku w Search Console to spadek widoczności.” Do 27 kwietnia 2026 roku wyświetlenia były zawyżone przez błąd raportowania.
  • „Znam przyczynę spadku, nie sprawdzając pozostałych możliwości.” Spadek może mieć jedną dominującą przyczynę, ale bez wykluczenia pozostałych łatwo poprawiać nie to, co trzeba.
Sklep z zabawkami w dwóch widokach tego samego narzędzia. W panelu dziennym spadek o 87%, w pełnej bazie o 5%. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych SEMSTORM
Okres Dzienny panel: średnia liczba fraz w TOP10 Pełna baza: liczba fraz w TOP10
Styczeń 2026 (panel: 12 do 23 stycznia) 4,7 210
Luty 2026 (panel: 14 do 25 lutego) 0,6 200

Po odrzuceniu fałszywych tropów zostaje decyzja, co zrobić z poszczególnymi sekcjami serwisu.

Jak odzyskać widoczność w Google: co zmienić po diagnozie spadku#

Odzyskiwanie widoczności zaczyna się od decyzji o sekcjach serwisu. Przepisywanie pojedynczych tekstów przychodzi później, jeśli w ogóle. Każdą sekcję oceniasz według tego, czy jest użyteczna dla czytelnika, czy ma popyt, czy nie powiela innych stron i jaką rolę pełni w serwisie.

Decyzje dla sekcji serwisu
Stan sekcji Decyzja Po czym poznać poprawę
Użyteczna, z popytem, bez duplikacji zostaw stabilne kliknięcia i pozycje
Z popytem, ale słaba merytorycznie lub z błędami popraw: nowe informacje, sprawdzone fakty, autor rosnące pozycje dla tych samych zapytań
Kilka stron odpowiada na tę samą intencję i konkuruje o te same zapytania (sprawdzone w Search Console) połącz w jedną i przekieruj pozostałe jedna strona przejmuje zapytania połączonych
Potrzebna użytkownikom serwisu, bez wartości w wynikach wyłącz z indeksowania pozostałe sekcje utrzymują lub poprawiają kliknięcia
Bez popytu, bez wartości, bez roli w serwisie usuń pozostałe strony utrzymują lub poprawiają kliknięcia

Przy nieznanej przyczynie spadku nie zaczynam od masowego usuwania. Najpierw diagnoza z poprzedniej sekcji, potem decyzje. Po spam update ścieżką jest zgodność z zasadami i czas na ponowną ocenę przez systemy, liczony w miesiącach. Po core update chodzi o ogólną jakość serwisu, a poprawa może przyjść przy kolejnej aktualizacji albo wcześniej. W obu przypadkach zmienia się też proces publikacji: ktoś odpowiada za sprawdzenie tekstu przed publikacją, autorstwo da się zweryfikować, a tempo publikacji jest dopasowane do tego, ile da się realnie sprawdzić.

Dwa sklepy z próby pokazują, że odbicie jest możliwe, ale bywa częściowe. Od czerwca liczba fraz w TOP10 w obu rośnie i w październiku wynosiła około 60% i 80% poziomu z grudnia 2025 roku. Nie wiem, co zmienili właściciele, więc traktuję to jako obserwację i nie wyprowadzam z niej prognozy. Zdanie „sklep odbudował widoczność” bywa przy tym jednocześnie prawdziwe i mylące: drugi sklep ma w październiku 107% fraz ze stycznia 2026 roku, ale tylko 90% z września 2025, bo w styczniu spadek już trwał.

W jednym z tych sklepów widać też, jak może wyglądać aktualizacja starej treści. Wpis z 2023 roku z przeglądem urządzeń do mezoterapii został w lipcu 2026 roku napisany od nowa, z aktualną ofertą i nowym rokiem w tytule. To dobry kierunek, bo razem z datą zmieniła się treść. Zabrakło jednej rzeczy: wpis pokazuje nową datę dodania zamiast daty aktualizacji, więc czytelnik nie wie, że czyta odświeżony tekst. Zmiana przyszła już po początku odbicia sklepu, więc go nie tłumaczy.

Para przewodnik turystyczny i sklep z wyposażeniem placówek edukacyjnych przemawia przeciw radzie „publikuj więcej”. Przewodnik publikuje codziennie i nie odbił. Sklep, którego blog nie ma nowych wpisów od 2020 roku, częściowo odbił. To nie eksperyment, bo nie wiem, co jeszcze się w nich zmieniało, ale dobrze pokazuje, że liczba publikacji nie jest miarą poprawy.

Żaden z czterech portali z masową treścią do końca października nie poprawił widoczności, a dwa nadal tracą; od głównego spadku minęło w nich od dwóch do siedmiu miesięcy. To nie dowód, że odbudowa jest niemożliwa. Nie pomoże jednak przeniesienie tego samego modelu publikacji na nową domenę: Google opisuje obchodzenie zasad przez kolejne witryny jako osobne naruszenie.

Jeśli Twoja widoczność jeszcze nie spadła, przejrzyj serwis pod kątem sygnałów ryzyka z sekcji o diagnozie przed kolejnym core update.

Część ekspertów spodziewa się dużej aktualizacji w najbliższych miesiącach; Google niczego takiego nie zapowiedział. Ze swojego doświadczenia z ostatnich lat osobiście podzielam ich zdanie.

Co zrobić od jutra#

1
Dziś:

sprawdź kliknięcia w Search Console, ręczne działania i zakres spadku. To odróżnia realny spadek od zmiany w narzędziu i wyklucza najprostsze przyczyny.

2
W tym tygodniu:

podziel serwis na sekcje i oceń poziom ryzyka według listy sygnałów. Dopiero ten podział pokazuje, czy problem dotyczy kilku stron, czy całego modelu publikacji.

3
W ciągu miesiąca:

zacznij od sekcji, które straciły najwięcej wartościowego ruchu albo odpowiadają za sprzedaż i zapytania. Dla nich zdecyduj, czy je zostawiasz, poprawiasz, łączysz z inną, wyłączasz z indeksowania czy usuwasz (pomoże w tym tabela wyżej), i ustal, jak sprawdzisz efekt. Ustal też, kto sprawdza teksty przed publikacją. Bez zmiany sposobu publikowania te same błędy mogą pojawiać się w kolejnych tekstach.

Jeśli chcesz przejść tę ścieżkę z kimś, kto zrobi diagnozę na danych Twojego serwisu, opisuję ją w ofercie audytu treści i SEO po spadku widoczności.

Najważniejsza myśl artykułu

Google nie ocenia narzędzia, którym powstał tekst, tylko to, czy strony są pomocne. Gdy ten sam problem powtarza się na setkach stron, poprawa musi objąć całą sekcję i sposób publikowania.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)#

Czy Google karze za treści generowane przez AI?

Nie za samo użycie AI.

Google ocenia, czy strona jest pomocna, a problemem staje się masowe publikowanie stron bez wartości dodanej, które zasady dotyczące spamu opisują jako scaled content abuse. Przykłady z próby omawiam w sekcji o treściach generowanych przez AI.

Od czego zacząć analizę spadku widoczności w Google po aktualizacji?

Od potwierdzenia spadku we własnych danych.

Sprawdź kliknięcia w Search Console i ruch organiczny w analityce, a potem ustal, które strony, zapytania, urządzenia i kraje straciły. Następnie sprawdź ręczne działania, problemy bezpieczeństwa, indeksację i ostatnie wdrożenia. Treść i proces publikacji oceniaj dopiero na końcu.

Czy spadek widoczności w narzędziu SEO oznacza utratę ruchu z Google?

Nie zawsze.

Narzędzie pokazuje dane dla określonego zbioru fraz, a nie ruch serwisu. Sklep z zabawkami stracił w dziennym panelu 87% średniej liczby fraz w TOP10, a w pełnej bazie tego samego narzędzia 5%. Spadek ruchu potwierdzisz dopiero w kliknięciach w Search Console i w analityce.

Ile trwa odzyskanie widoczności po aktualizacji Google?

Nie ma stałego terminu ani gwarancji powrotu do wcześniejszej widoczności.

W dwóch analizowanych sklepach liczba fraz w TOP10 zaczęła rosnąć w czerwcu, cztery do pięciu miesięcy po początku spadku, i w październiku wynosiła około 60% i 80% poziomu sprzed spadku. Portale z masową treścią do końca października nie odbiły. Po spam update Google mówi o miesiącach potrzebnych na ponowną ocenę serwisu, a co zmienili właściciele analizowanych serwisów, nie wiem.

Czy wystarczy przeredagować teksty napisane przez AI?

Sama zmiana stylu tekstów nie wystarczy.

Jeśli problem powtarza się na setkach stron, poprawienie kilkunastu zostawia większość problemu bez zmian. Przepisywanie tekstów tak, żeby detektor nie rozpoznał AI, nie zmienia ich wartości dla czytelnika. Najpierw diagnoza, potem decyzje o całych sekcjach serwisu.

Czy brak spadku po ostatniej aktualizacji oznacza, że serwis jest bezpieczny?

Nie.

Wzrost w trakcie jednej aktualizacji nie gwarantuje utrzymania widoczności przy kolejnej. Dwa portale z próby rosły przez wcześniejsze aktualizacje i straciły przy późniejszych.

Najważniejsze wnioski#

Spadek widoczności w Google po aktualizacji nie wskazuje jeszcze przyczyny. Najpierw sprawdź, czy potwierdzają go własne dane i których sekcji dotyczy, a dopiero potem oceniaj rolę treści, wdrożeń i zmian w Google. W dziewięciu analizowanych serwisach spadki przychodziły w różnych terminach, także poza oficjalnymi oknami, i dotykały również serwisów z redakcyjną treścią. Najwięcej straciły portale, które publikowały setki podobnych stron bez widocznej kontroli przed publikacją.

Odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi więc: samo użycie AI nie tłumaczy spadku. W serwisach z największymi spadkami znalazłem powtarzalne problemy z jakością i kontrolą publikacji. To uzasadnia sprawdzenie procesu, ale nie rozstrzyga przyczyny utraty widoczności. Diagnoza zaczyna się od własnych danych i całego serwisu, a decyzje dotyczą sekcji, nie pojedynczych tekstów.

Jeśli widoczność Twojego serwisu spadła po aktualizacji albo chcesz ocenić ryzyko przed kolejnym core update, chętnie pomogę przeanalizować dane i wskazać sekcje, które wymagają decyzji.

Porozmawiajmy o Twoim serwisie

Źródła i bibliografia#

Artykuł opiera się na analizie danych widoczności dziewięciu serwisów z SEMSTORM (styczeń 2025 do października 2026), przeglądzie ich treści oraz na oficjalnej dokumentacji Google i badaniach dostawców narzędzi SEO.

  1. Google. Google Search Status Dashboard: Ranking updates history. Google, 2026.
  2. Google Search Central. Creating helpful, reliable, people-first content. Google, 2026.
  3. Google Search Central. Google Search's guidance on using generative AI content on your website. Google, 2026.
  4. Google Search Central. Spam policies for Google web search. Google, 2026.
  5. Google Search Central. A guide to Google Search ranking systems. Google, 2026.
  6. Google Search Central. Google Search's core updates. Google, 2026.
  7. Google Search Central. Debugging drops in Google Search traffic. Google, 2026.
  8. Google. Data anomalies in Search Console. Search Console Help, 2026.
  9. Parlament Europejski i Rada UE. Rozporządzenie (UE) 2024/1689 (AI Act), art. 50. EUR-Lex.
  10. Relevant Audience. Porównanie wersji dokumentacji Google o pomocnych treściach po zmianie z 1 października 2026. Relevant Audience, 2026.
  11. Search Engine Journal. Zakończenie wrześniowego spam update 2026. Search Engine Journal, 2026.
  12. Nozzle. Poisoned Google SERPs. Nozzle, 10 października 2026, aktualizacja 21 października 2026.
  13. PPC Land. Google returns wrong results on 11% of DemandSphere's daily rank checks. PPC Land, 2026.
  14. SEMSTORM. Czym są Ruch i Widoczność SEO?. SEMSTORM, 2017.
  15. Lily Ray. Prediction: the next massive Google core update. Substack, 2026.

Udostępnij

Zadbaj o widoczność w wyszukiwarkach

Widoczność spadła po aktualizacji Google?

Nie każdy spadek wynika z treści. Jeśli chcesz ustalić przyczynę na danych swojego serwisu albo ocenić ryzyko przed kolejną aktualizacją, napisz do mnie.